Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polbank. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polbank. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 października 2009

Co z naszymi oszczędnościami gdy bank bankrutuje?


Nie jest tajemnicą, że pieniądze zebrane na lokatach i rachunkach, banki wykorzystują na akcję kredytową i szeroko pojętą działalność inwestycyjną. W swoich "skarbcach" utrzymują tylko wymagane minimum, które jest potrzebne do sfinansowania bieżącej działalności. Jak nie trudno się domyślić, gdyby dzisiaj wszyscy ludzie ruszyli do banków po swoje depozyty to odeszliby z kwitkiem. Naszych pieniędzy po prostu fizycznie w bankach nie ma! Nie ma się jednak czym martwić, tak działały i działają banki na całym świecie. To jest normalne, że pieniądze z naszych rachunków bankowych pracują na zysk banku. Można na to popatrzeć w ten sposób, że bank pożycza od nas pieniądze oferując nam jakieś odsetki np. 5% na rachunku oszczędnościowym, a potem przeznacza je na kredyt gotówkowy dla kogoś innego. Spread, czyli inaczej mówiąc różnica pomiędzy jednym i drugim oprocentowaniem to zysk banku. Oczywiście mechanizm ten przedstawiam w wielkim uproszczeniu! Tak czy inaczej, bankom i nadzorcom rynku finansowego, bardzo zależy, żeby ludzie nie tracili zaufania do systemu bankowego. Bo system bankowy, przede wszystkim właśnie na zaufaniu się opiera. Bez zaufania nie będzie depozytów, a bez depozytów kredytów. To jest właśnie przyczyna dla której rządy na całym świecie tak panicznie reagowały na doniesienia o kryzysie finansowym. Politycy bez zmrużenia oka przeznaczali ogromne sumy na ratowanie akcjonariuszy banków. W Polsce, w tym czasie została podniesiona kwota gwarancji na wypadek niewypłacalności banku do równowartości 50tys. EUR. Co to oznacza dla przeciętnego ciułacza? Ano to, że nasze oszczedności trzymane w banku do kwoty 50 tys. EUR są gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. W przypadku gdy nasz bank bankrutuje, my w ciągu maksymalnie 40 dni odzyskamy nasze pieniądze. Jeżeli trzymamy w banku więcej niż równowartość 50 tys. EUR, to niestety otrzymamy tylko tyle ile gwarantuje BFG. Natomiast nie tracimy prawa dochodzenia swoich roszczeń ponad tę kwotę. Tutaj jednak wszystko zależy od tego, co uda nam się sądownie wyszarpnąć z masy upadłościowej. Jak by nie było, pieniądze przeciętnego ciułacza są bezpieczne. Nie ważne czy trzymamy oszczędności w PKO BP, w Eurobanku, czy Kredyt Banku. Gwarancje są równe dla wszystkich! Warto tutaj jednak wspomnieć casus Polbanku, który jako oddział banku zagranicznego nie podlega polskiemu nadzorowi finansowemu, a depozyty przez niego zebrane nie są objęte gwarancjami BFG. Są natomiast gwarantowane przez grecki odpowiednik naszego BFG. Pieniądze tam trzymane są tak samo bezpieczne jak w innych bankach. Jedynie być może procedura ich odzyskania może być bardziej skomplikowana, bo sprawy ewentualnych wypłat trzeba byłoby załatwiać z Grekami.

Od niedawna mam utrudniony dostęp do internetu. Nie wiem jak długo ta sytuacja jeszcze potrwa, ale proszę wszystkich o wyrozumiałość. Na wszystkie maile i komentarze staram się odpowiadać jak najszybciej. Jednak prosze o wyrozumiałość i cierpliwość:)

Przeczytaj także:
Finansowy przegląd finansowy
Bądź finansowym realistą!
Najtrudniej zarobić pierwszy milion!
Zasada 72
3 rady finansowe dla przyjaciela


czwartek, 27 sierpnia 2009

Finansowy przegląd okresowy

Jak wiadomo raz do roku warto odwiedzić swojego lekarza rodzinnego w celu zrobienia podstawowych badań. Pod tym względem finanse domowe są podobne do zdrowia. Warto się im od czasu do czasu porządnie przyjrzeć. Używając medycznej analogii, finanse domowe to złożony organizm składający się z wielu organów, o które musimy regularnie dbać. W przeciwnym razie, gdzieś niepostrzeżenie może zacząć rozwijać się ognisko choroby. Planowanie finansowe, budżet domowy, zadłużenie, oszczędzanie, inwestycje, ubezpieczenia, konta bankowe, wydatki, podatki, dokumenty finansowe i wiele innych, nie mogą na dłużej być pozostawione same sobie, bo zaniedbania, prędzej czy później będą miały negatywny wpływ na naszą sytuację finansową.

Kiedy i jak często powinniśmy do nich wracać? Moim zdaniem, nie rzadziej niż raz do roku, oczywiście, czym częściej tym lepiej. Na pewno po każdej ważniejszej zmianie w naszym życiu, powinniśmy zastanowić się jaki wpływ np. zmiana pracy, mieszkania, czy narodziny dziecka, będą miały na nasze finanse i odpowiednio zareagować.
Prosty przykład, postanowiliśmy zapisać się na studia podyplomowe w innym mieście, związku z tym pojawiają się nowe wydatki, w postaci czesnego, kosztów dojazdów, jedzenia poza domem itd.. Oczywiście nie jest to obojętne dla naszego budżetu, stopy oszczędzania i co za tym idzie inwestycji. Skoro nie będziemy już w stanie oszczędzać tyle co poprzednio, to musimy zweryfikować nasze cele finansowe, może trzeba odłożyć w czasie przejście na wcześniejszą emeryturę, albo planowany wyjazd do Ameryki Południowej. Być może jednak, uda nam się zachować zakładaną stopę oszczędności, bo po przejrzeniu naszych wydatków, uda nam się z kilku z nich zrezygnować. Konkluzja, jakakolwiek by ona nie była, musi być jednak wynikiem ponownej oceny naszej sytuacji finansowej, a nie nadziei, że jakoś to będzie.

Nawet jednak, gdy w naszym życiu nic się nie zmienia, nie możemy zakładać, że nasze otoczenie także pozostaje bez zmian!
Jeszcze kilka dni temu najlepsze konto oszczędnościowe na rynku oferował Eurobank, dzisiaj pojawiła się silna konkurencja w postaci Polbanku. Być może nasza karta kredytowa, przyznana nam na promocyjnych warunkach 2 lata temu, dzisiaj w stosunku do oferty rynkowej jest droga w obsłudze. Może warto pomyśleć o zmianie ubezpieczenia na samochód, być może te u konkurencji będzie o 20% tańsze. Może warto przenieść telefon do innego operatora, na wymianę oleju jeździć do innego warsztatu itd.
Wszystko się zmienia, co było dobre wczoraj, dzisiaj już nie musi! Dlatego kluczowe, dla naszych finansów jest regularne przeglądanie wydatków. Bądźmy na bieżąco, interesujmy się naszym otoczeniem ekonomicznym. To się naprawdę opłaci!

Kolejną sprawą jest porządek w dokumentach finansowych. Naprawdę warto założyć sobie segregator, gdzie regularnie będziemy wpinać ważne dokumenty. Rachunki, faktury, polisy, gwarancje, umowy kredytowe, ważną korespondencję urzędową itd. To naprawdę pomaga w zorganizowaniu się.
Warto też zrobić sobie w arkuszu kalkulacyjnym listę i kwoty comiesięcznych płatności i na jej podstawie robić przelewy, zaznaczając te już zrealizowane innym kolorem. Przygotowanie takiego arkusza zajmie nam tylko kilka chwil, a bardzo ułatwi kontrolowanie płatności.
Ja staram się przeglądać moją dokumentację finansową przynajmniej raz na kwartał, arkusz z płatnościami uaktualniam na bieżąco. Dzięki temu od bardzo dawna nie zdarzyło mi się zapomnieć o jakiejkolwiek płatności. Co niestety w przeszłości często miało miejsce.

Podsumowując:
- Analizuj wpływ jaki mają różne decyzje i zdarzenia życiowe na Twoją sytuację finansową, reaguj odpowiednio!
- Pamiętaj, że świat się zmienia. Poznaj ofertę konkurencji, bądź dociekliwy, negocjuj!
- Jeżeli znajdziesz lepszą ofertę, korzystaj z niej. Bądź egoistą, pieniędzy nikt nie daje Ci za darmo. Wierność popłaca tylko w małżeństwie, w finansach liczy się efektywność.
- Nie bądź bałaganiarzem! Regularnie, porządkuj dokumenty finansowe.
- Nie bądź finansowym leniem.
- Regularnie czytaj FINANSE DOMOWE:)


Przeczytaj także:
Bądź finansowym realistą!
Odkładanie przyjemności - czyli czego mogą nauczyć nas 4-latki!
Co wiedzą o nas markety spożywcze?
Nie możesz mieć wszystkiego naraz!